Białostoccy policjanci postanowili przyjrzeć się jeżdżącym po mieście taksówkom. Są to przecież samochody szczególnie narażone na trudy eksploatacji, a jednocześnie powinny być całkowicie bezpieczne, w trosce o pasażerów.
Wyniki akcji niestety nie wykazały niczego dobrego. Co drugi taksówkarz dostał mandat, a ponadto odebrano wiele dowodów rejestracyjnych. Wiele pojazdów miało niesprawne oświetlenie, brakowało ważnych badań technicznych, a także gaśnic i kół zapasowych. Była jednak też i dobra strona kontroli - wszyscy sprawdzeni taksówkarze okazali się być całkowicie trzeźwi.