Wakacje to okres urlopów, z którymi przedsiębiorcy oczywiście jakoś muszą sobie radzić. Szczególnie problematyczna jest sytuacja, w której na urlop idzie jeden z dwóch kierowców, bo znalezienie dla niego zastępstwa nie jest łatwe, a jakoś towar dowieźć przecież trzeba. W tej sytuacji jedna z poznańskich firm postanowiła więc, że załaduje podwójny ładunek na jedno auto, którym był Volkswagen Transporter z chłodnią.
Ładowność niewielkiej "te-piątki" wynosiła 800 kg, lecz w wyniku urlopowego ambarasu do chłodni zmieszczono aż 1,8 tony towaru. I owa dodatkowa tona zrobiła na Volkswagenie ogromne wrażenie, skutecznie dociskając go do drogi. Co więcej, wszystko to zobaczyli inspektorzy ITD z Leszna, który prowadzili akurat czynności kontrole na drodze nr 32. I tak kierowca dzielnego Transportera został ukarany mandatem, a samochód wraz z ładunkiem musiał poczekać na parkingu na kolejne auto, do którego przeładowano tonowy nadmiar towaru.